Czego nauczył mnie 2016

Bardzo lubię robić podsumowania roku jak i  plany i postanowienia na nowy. O ile postanowienia noworoczne stały się już sloganem i symbolem nieudanych planów, tak u mnie jest inaczej. Zawsze plany mam w głowię oraz oczywiście zapisane w kalendarzu. Wracam do nich ciągle i oczywiście dążę do realizacji, to już nawyk, z którego jestem dumna. Oczywiście nie zawsze wszystkie udaje mi się zrealizować tak było również i w tym roku.

czego nauczyl mnie 2016

 

Moje plany dotyczyły kariery sportowej, w której pokładałam wielkie nadzieje i na której skupiła się cała moja uwaga. Los chciał, że zaszłam w ciąże i siłą rzeczy plany musiały się zmienić. Oczywiście nie rezygnuje z nich ale przekładam na bardziej sprzyjający czas 😉

Czego wiec nauczył mnie ten rok?

Czego nauczył mnie 2016

 

Po pierwsze tego, że nasze plany czy marzenia to tylko plany i marzenia, są ważne i trzeba je mieć oraz dążyć do ich realizacji, ale trzeba też być elastycznym na to co się wydarzy. Życia nie da się zaplanować w stu procentach, zawsze może wydarzyć się coś czego nie przewidzieliśmy. Ale czy to źle? Nie. Oczywiście są wypadki losowe, znacznie mniej pozytywne niż ten mój.

Ale to nas uczy cierpliwości i trochę pokory wobec losu. Nie chodzi o to żeby przyjmować wszystko to co “daje los” oczywiście trzeba walczyć o swoje marzenia, ale czasem należy przyjąć obecna sytuacje, pogodzić się z nią, a plany trochę zmienić, lub przełożyć.

Rok 2016 był rokiem przełomowym ze względu na to, że po raz pierwszy w życiu założyłam swoją firmę, a nawet dwie. I to właśnie było coś co nauczyło mnie najwięcej. Nigdy wcześniej nie prowadziłam firmy, nie studiowałam marketingu i zarządzania i oczywiście wydawało mi się to łatwiejsze niż jest w rzeczywistości. To wielka szkoła życia. Ale przynosi ogromnie dużo satysfakcji, uczy na wielu polach, nagle stałam się ekspertem od HR, PR, mediów społecznościowych, tworzenia grafików, obsługi klienta, finansów i wielu wielu innych rzeczy. Możliwości rozwoju są niesamowite. Ale i tu również nie wszystko poszło po naszej myśli, dzięki czemu nauczyłam się na własnych błędach więcej niż przez kilka lat edukacji szkolnej.

W tym roku również wyszłam ze strefy komfortu i założyłam kanał na YouTubie.

Rozwija się powoli, ale super go mieć i fajnie, ze się odważyłam, chociaż nie jest łatwe usiąść przed obiektywem aparatu i zacząć do niego mówić 😉 pierwszy filmik był naprawdę dziwny ale od czegoś trzeba zacząć.

Podsumowując, rok 2016 był rokiem przełomowym. Ruszyłam do przodu w kilku dziedzinach, z czego jestem bardzo dumna. Wiele się nauczyłam, dużo doświadczyłam. Jestem wdzięczna temu rokowi za każde doświadczenie, które mi się przytrafiło.

A plany na 2017? o tym następnym razem.