Odpoczynek, czy też relaks jest dla mnie bardzo ważny. Jeśli śledzicie mojego bloga to wiecie, że staram się wprowadzać SLOW LIFE w swoje życie, o moich sposobach na relaks jeszcze napiszę nie raz, a dziś przedstawię Wam jeden z moich ulubionych, czyli malowanie po numerach.

Malowanie po numerach

Odkryłam je ponad rok temu, zamówiłam wtedy dwa obrazy i pokochałam to odrazu! Ja z moją duszą artystyczną, ale nie z jakimiś wyjątkowymi zdolnościami, mogę teraz spędzać długie godziny na malowaniu, w rezultacie czego powstanie prawdziwy obraz! Po prostu pełnia szczęścia i relaksu. A jest to prawdziwy SLOW relaks, bo pomalowanie takiego obrazu to nie jest wcale prosta sprawa. Strona, z której zamawiałam oferuje obrazy w kilku poziomach trudności, ja oczywiście wybieram te najtrudniejsze. A z tym się wiaże dużo malutkich elementów do pomalowania. W obu przypadkach, malując prawie codziennie, zajęło mi to około trzech tygodni. Oczywiście zależy od tego ile godzin dziennie się maluje, może być więcej, może być nieco mniej. Ale jest to długa i pracochłonna przyjemność 🙂 Malowanie po numerach pochłania mnie w całości, skupiam się na tych malutki kawałkach, które trzeba dokładnie pomalować cieniutkim pędzelkiem i nie myślę o niczym innym. Chyba, że wybieram opcję drugą, którą odkryłam przy moim ostatnim obrazie. Malowanie i jednocześnie słuchanie podcastu/audiobooka. Dla mnie był to podwójny relaks i naprawdę czułam się odprężona, oczywiście jest to opcjonalne.

malowanie po numerach

W Bahrajnie nigdzie nie znalazłam obrazów do malowania po numerach, aż tu pewnego dnia odwiedzając sąsiedni charity shop znalazłam rosyjską wersję, w której ktoś pomalował dosłownie trzy malutkie kawałki i najwidoczniej się poddał. Odrazu chwyciłam obraz i pobiegłam do kasy, a zaraz potem do domu rozpocząć moje utęsknione malowanie.

Świetne jest to, że w zestawie dostajemy wszystko co jest nam do malowania potrzebne. Jest płótno z naszkicowanym obrazem i numerkami, są wszystkie potrzebne farby z naklejonymi numerkami oraz różnej grubości pędzle. Wystarczy przygotować wodę do płukania pędzelków i kawałek ręcznika papierowego, który przyda się do usuwania nadmiaru wody.

Probowaliście malować po numerach? Jeśli nie, a lubicie tego typu artystyczne i kreatywne spędzanie czasu to polecam serdecznie! Juz się nie mogę doczekać kolejnego obrazu.

Ps. Ja swoje obrazy w Polsce zamówiłam ze strony Artimento.