Rasizm

Wczoraj obejrzałam świetny film pt. Hidden Figures, który opowiada o kilku czarnoskórych dziewczynach, niesamowicie inteligentnych, pracujących dla NASA. Film jest oparty na faktach, postacie w nim pokazane przysłużyły się dla wielu amerykańskich badań. Ale nie o samym filmie chce napisać. Poruszyło mnie tam kilka kwestii i zmusiło do refleksji.

Między innymi to, że w latach, które są przedstawione w filmie (60te-70te). Istniał ogromny podział amerykańskiego społeczeństwa na białych i czarnych. Do tego stopnia, że były specjalne toalety tylko dla białych i osobne dla “kolorowych”, również specjalnie wydzielone miejsca w środkach komunikacji, a nawet kraniki na wodę.

Bardzo mnie to uderzyło, a tym bardziej, że po krótkim przemyśleniu doszłam do wniosku, że może i te namacalne podziały zniknęły to uprzedzenia i rasizm pozostał do dzisiaj. Jak to jest, że w nauce i odkryciach dokonaliśmy wiele, a w naszych głowach nie zmieniło się prawie nic? Czy rozwój intelektualny nie idzie w parze z rozwojem poglądów?

rasizm

Dlaczego ja nie jestem rasistką?

Wpisałam słowo ‘rasizm’ w wikipedii i kilku innych miejscach i poczytałam nieco o tym zjawisku. Znalazłam tam między innymi takie zdanie:

„Rasizm opiera się na przekonaniu, że różnice w wyglądzie ludzi niosą za sobą niezbywalne różnice osobowościowe i intelektualne.”

I sama nie wiem co napisać. Bo wierzę, że inteligentny człowiek, a nawet przeciętnie inteligentny po przeczytaniu tego zdania nie utożsami się z nim. Bo jaka jest różnica czy człowiek ma skórę czarna, biała, różowa, czy ma długie włosy czy krótkie, czy ma brązowe oczy, czy niebieskie? Jak można wygląd zewnętrzny przekładać na osobowość czy intelektualizm.

Nie rozumiem i chyba już nigdy tego nie pojmę jak można uważać, że ktoś jest gorszy, lub lepszy na podstawie jego koloru skóry?! O ile mi wiadomo kolor skóry nie wpływa na korę mózgową…

Czy jeśli zacznę mówić, że osoby o niebieskich oczach są głupsze od tych z brązowymi to nie będzie tak samo niedorzeczne? Oczywiście, że będzie, więc dlaczego ciągle istnieje społeczne przyzwolenie na rasizm? Dlaczego ograniczenia ludzkich poglądów przetrwały już kilkadziesiąt, a nawet kilkaset lat? Czy wynika to z potrzeby ludzi pełnych kompleksów, którzy za wszelką cenę chcą poczuć się lepszymi? Chcą udowodnić światu że to, że mają białą skórę sprawia, że są mądrzejsi i inteligentniejsi? To są moim zdaniem zaburzenia psychiczne, które powinno się  leczyć i zwalczać na każdym kroku,  nie propagować w mediach, jak to się ostatnio dzieje w Polsce. (Nie chodzi mi tylko o rasizm w czystej postaci, a o wszelkie przejawy nietolerancji).

„Przegląd badań ekonomicznych obejmujących lata 1882-1930 w USA wykazał, że częstość występowania linczów na czarnych była mocno związana z przejściowymi trudnościami gospodarczymi, w szczególności cenami bawełny.” (wikipedia)

To by akurat wyjaśniało dlaczego w Posce rasizm ostatnio stał się tak popularny, wszystko przez kryzys wynikający że złego rządzenia krajem…

rasizm

Jak czytamy dalej w wikipedii:

„Z punktu widzenia współczesnej nauki rasizm jest zespołem poglądów bezpodstawnych.

Nie ma on oparcia w żadnych badaniach naukowych.”

I dalej:

“Naukowcy utrzymują, że z punktu widzenia genetyki, różnice między dwiema osobami tej samej „rasy” są większe niż między przedstawicielami dwóch różnych „ras”. To dowodzi, że koncept rasy nie ma pokrycia w rzeczywistości i nie wiąże się z charakterystycznymi zdolnościami i cechami.”

Co to znaczy? Że z naukowego i logicznego punktu widzenia. Osoba o np. kręconych włosach i niebieskich oczach może różnić się intelektualnie bardziej od osoby tej samej rasy o włosach prostych i brązowych, niż człowiek biały, od czarnego.

Rasizm tak nielogiczny i bezpodstawny może być niezwykle niebezpieczny, przykład to chociażby Holocaust, który w wyniku masowej nienawiści przyczynił się do śmierci milionów ludzi.

Na ten temat można by napisać niejedną książkę, ale podsumowując, dlaczego nie jestem rasistką? Bo jestem na tyle inteligentną osobą aby wiedzieć, że różnice w wyglądzie ludzi nie przekładają się na ich inteligencję i nie mają, a raczej nie powinny mieć, wpływu na stosunki międzyludzkie.

Uważam, że rasizm bardzo źle świadczy o swoich wyznawcach, o ich inteligencji, wykształceniu i wychowaniu. Zatem zadbajmy o to aby nasze dzieci nie były upośledzone emocjonalnie i rozumiały, że kolor skóry, czy pochodzenie nie mają wpływu na to czy ktoś jest lepszy lub gorszy.

„Według politologa Johna Godsona występujące niekiedy w Polsce uprzedzenia wobec osób o innym kolorze skóry wynikają często nie z rasizmu, rozumianego jako przekonanie o niższości innych „ras”, ale z niskiego poziomu kompetencji międzykulturowych, czyli z braku kontaktów z innymi kulturami, co przejawia się strachem i uleganiem stereotypom rasowym i kulturowym.” Czyli brak edukacji, wiedzy i kontaktu z obcokrajowcami. Ogromne zacofanie i strach przed tym co inne i nieznane. Wstyd, że w dzisiejszych czasach w środku Europy istnieją ludzie, którzy boją się mieszkańców innych krajów. Nie żyjemy na pustyni, albo w dziczy oderwanej od reszty świata. Ludzie wyjdźcie ze swoich zapyziałych blokowisk, otwórzcie oczy, poczytajcie trochę książek, wsiądźcie w samolot, odwiedźcie inne kraje, poznajcie inne kultury. Wiedza nie boli!

(Ostatnie zdanie nie jest oczywiście skierowane do osób, które nie utożsamiają się z rasizmem i nietolerancją).

rasizm